Urszula Jabłońska

W ramach rezydencji chciałabym znaleźć drogę, która pozwoli mi na tworzenie książek non-fiction i utrzymanie się. Widzę swoją życiową i artystyczną misję jako dostarczanie nowych narracji w świecie, w którym dominuje obraz człowieka jako konsumenta, życia jako gromadzenia, a rozwoju jako wiecznego wzrostu gospodarczego.

Zgłosiłam się do programu, ponieważ znalazłam się na rozdrożu, jeżeli chodzi o moją działalność badawczo-artystyczną. Jestem reporterką i pisarką non-fiction. W zeszłym roku postanowiłam ograniczyć publikowanie reportaży w prasie, ponieważ wypaliłam się zawodowo. Sposób, w jaki działają media, przestał mi odpowiadać, właściwie uniemożliwiał publikację długich, analitycznych tekstów. Postanowiłam skupić się na pisaniu książek non-fiction i aktualnie jestem w trakcie pisania dwóch. Nie udało mi się jednak uzyskać żadnego stypendium na rok 2025, co skłoniło mnie do refleksji nad istotą twórczego życia przy braku stabilnego dochodu. 

W ramach rezydencji chciałabym znaleźć drogę, która pozwoli mi na tworzenie książek non-fiction i utrzymanie się. Widzę swoją życiową i artystyczną misję jako dostarczanie nowych narracji w świecie, w którym dominuje obraz człowieka jako konsumenta, życia jako gromadzenia, a rozwoju jako wiecznego wzrostu gospodarczego. 


Jestem reporterką i autorką książek dokumentalnych. Publikuję reportaże, eseje i felietony w „Dużym Formacie”, „Polityce” i „Piśmie”. W 2012 roku zostałam laureatką nagrody Grand Press w kategorii reportaż prasowy, a w 2019 roku byłam nominowana do międzynarodowej nagrody True Story Award. Jestem stypendystką programu im. Mileny Jesenskiej Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu (2018) oraz międzynarodowego programu CELA – Connecting Emerging Literary Artists 2019–2023. Napisałam dwie książki reporterskie: Człowiek w przystępnej cenie. Reportaże z Tajlandii (2017) oraz Światy wzniesiemy nowe (2021). Prowadzę warsztaty pisania non-fiction dla organizacji pozarządowych i instytucji kultury oraz warsztaty z utopii dla wszystkich. Moje serce bije w Azji, pracowałam m.in w Japonii, Tajlandii czy Indonezji. W tekstach badam kondycję człowieka w obliczu gospodarki nadmiaru, globalizacji i zmian klimatycznych. Fascynują mnie wizje rajów – tych utraconych i tych, które ludzie wymyślają w nadziei na lepszy świat. 


 

Podsumowanie do publikacji na stronie

„W trakcie rezydencji pisarka podjęła refleksję nad znaczeniem twórczości literackiej w epoce gwałtownych przemian technologicznych i społecznych. Jej proces miał charakter transformacyjny – od lęku i frustracji, przez bunt i poszukiwanie sensu, po akceptację niepewności jako części życia artystycznego.

W pierwszych miesiącach zmagała się z poczuciem utraty pisarskiej tożsamości i presją ekonomiczną. Konfrontacja z tematem pracy zarobkowej, niepewności finansowej i rosnącej roli AI stała się dla niej impulsem do pytania o miejsce człowieka w świecie zdominowanym przez automatyzację.

Z czasem emocje ustąpiły miejsca refleksji. Spotkania mentorskie, sny i metafory (m.in. porównanie pisarstwa do „żywności eko” wobec fast foodu kultury) pozwoliły jej odzyskać poczucie sensu i misji – obrony wartości słowa pisanego, autentyczności i głębi narracji ludzkich.

Rezydencja stała się dla niej przestrzenią eksperymentu i dojrzewania. Pisarka przeszła od poczucia utraty ku świadomej zgodzie na „czas błądzenia”, uznając go za niezbędny etap poszukiwania nowej formy twórczości w zmieniającym się świecie. Zakończyła proces w poczuciu spokoju i otwartości na dalsze przemiany”.

Powyższy tekst został wygenerowany przez Chat GPT na podstawie dziennika, który prowadziłam podczas rezydencji WOK. Czy po lekturze jesteś w stanie sobie wyobrazić, co przeżyłam przez te pół roku? Nie? Dlatego właśnie AI nigdy nie zastąpi osób, które pracują z narracją i słowem.

Podziel się

Facebook | Twitter | Linkedin